FORUM SEICENTO Strona Główna FORUM SEICENTO
INTERNETOWE FORUM FIATA SEICENTO - dawne seicento.pl

FAQTANIE OC  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Problemy z kompem(?)
Autor Wiadomość
mario91 
Nałogowiec

Pomógł: 11 razy
Wiek: 28
Dołączył: 25 Lut 2015
Posty: 325
Skąd: Kraków
Wysłany: 08-10-2019, 22:24   Problemy z kompem(?)
   Bolid: Seicento BE (Bieda Edyszyn) 1.1 MPI 2004r.


Odkąd kupiłem sejacza ma taką oto fanaberię. W zakresie obrotów 1500-2500 czasami hamuje silnikiem, czasami nie. Zależy jak mu się danego dnia uwidzi. W trasie to nie przeszkadza, ale jazda w mieście jest mega upierdliwa, bo jednego dnia wystarczy puścić gaz i auto szybko wytraca prędkość, innego dnia trzeba deptać hamulec, bo silnik prawie nie spowalnia auta.

W komputerze zero błędów, przeglądałem parametry podczas jazdy, wszystko wydaje się w normie. Przepustnica zamyka się całkowicie, ale komp po prostu nie odcina wtrysku i nie przymyka silniczka krokowego (widać to na parametrach).

Jeśli jest powyżej 2500 obrotów i puszczę gaz, wszystko jest normalnie. Krokowiec się zamyka, paliwo jest odcinane (czas wtrysku 0ms) i tak jest dopóki obroty nie spadną poniżej 1500. Jeśli to samo zrobię w przedziale 1500-2000, to albo odetnie albo nie, zależnie od tego jaki ma dzień (5 dni na 1 hamowanie jest normalne).

Gdyby nie chęć zachowania immo po prostu wrzuciłbym nowego kompa i bym się nie bawił. Pytanie co można z tym zrobić, żeby sytuacja się unormowała i auto zawsze zachowywało się tak samo? W MES-ie widziałem opcje resetu jakichś parametrów, typu adaptacja koła fonicznego i chyba korekt mieszanki czy coś. Jest sens tam grzebać? Zaznaczam, że odpięcie akumulatora na godzinę nie rozwiązuje problemu.
 
 
wojtek12321 
Nałogowiec

Pomógł: 64 razy
Dołączył: 17 Maj 2010
Posty: 407
Skąd: wielkopolska
Wysłany: 09-10-2019, 08:49   
   Bolid: Fiat seicento 900 SX


A nie jest to czasami wina potencjometru przepustnicy?

https://www.google.pl/sea...i71.OmZceho6w7M
 
 
mario91 
Nałogowiec

Pomógł: 11 razy
Wiek: 28
Dołączył: 25 Lut 2015
Posty: 325
Skąd: Kraków
Wysłany: 09-10-2019, 18:01   
   Bolid: Seicento BE (Bieda Edyszyn) 1.1 MPI 2004r.


Na pewno nie. Sprawdzałem parametry laptopem w czasie jazdy. Jak puszczę gaz to potencjometr wskazuje 0, czyli zamkniętą przepustnicę.
 
 
Paweł1984 
spamer team
Jasper84

Pomógł: 159 razy
Wiek: 35
Dołączył: 26 Sie 2007
Posty: 1194
Skąd: Łódź
Wysłany: 17-10-2019, 19:26   
   Bolid: Seicento sporting,Golf Variant R 4motion+ emu


Czysty inny komputer załatwi sprawę.
 
 
 
mario91 
Nałogowiec

Pomógł: 11 razy
Wiek: 28
Dołączył: 25 Lut 2015
Posty: 325
Skąd: Kraków
Wysłany: 02-11-2019, 03:50   
   Bolid: Seicento BE (Bieda Edyszyn) 1.1 MPI 2004r.


Chyba tak trzeba będzie zrobić, bo silnik pracuje jak chce. Swoją drogą ciekawe co mogło się zrypać, przecież samo oprogramowanie w każdym komputerze powinno być takie samo.

Pytanie jeszcze do zorientowanych jak zrobić laptopem resety wszystkiego co się da (adaptacji przepustnicy, składu mieszanki, koła fonicznego itp), by czegoś nie popierniczyć. Może to coś pomoże.

Boję się tylko tego, że do ponownej adaptacji trzeba ponoć gazować do odcięcia trzy razy i za każdym razem trzymać obroty prawie na odcięciu (powyżej 5 tysięcy) przez minimum trzy sekundy. Trochę szkoda mi silnika mordować na coś takiego. Serio tak to musi wyglądać żeby się zaadaptowało?
  
 
 
mario91 
Nałogowiec

Pomógł: 11 razy
Wiek: 28
Dołączył: 25 Lut 2015
Posty: 325
Skąd: Kraków
Wysłany: 02-11-2019, 18:29   
   Bolid: Seicento BE (Bieda Edyszyn) 1.1 MPI 2004r.


Sorki za post pod postem, ale tamtego już edytować nie można.

Udało mi się rozwiązać problem, przynajmniej na tą chwilę. Zrobiłem to tak: Nagrzałem silnik do temperatury roboczej, zgasiłem. Podłączyłem laptopa, włączyłem zapłon, odpaliłem MultiECUScan, połączyłem się z samochodem. W ostatniej zakładce po prawej (Regulacje) mamy dwie pozycje: "Wyzerowanie samoadaptacji" oraz "Kasowanie adaptacji koła fonicznego" (piszę z głowy, nazwy mogą się nieco różnić, ale wiadomo o co chodzi).

Uruchomiłem procedurę "Wyzerowanie samoadaptacji". Chwilę pomyślał, po czym pojawił się komunikat o sukcesie. Rozłączyłem się, wyłączyłem i włączyłem zapłon, uruchomiłem silnik. Zgodnie z procedurą zaczęła migać kontrolka check engine. Połączyłem się ponownie, o dziwo w zakładce Błędy nie było żadnej informacji o konieczności wykonania adaptacji. Więc jedyną informacją jest migający check - może komuś się przyda taka informacja, gdyby zmagał się z migającą kontrolką u siebie, nie mając żadnych błędów w kompie.

Następnie rozpocząłem procedurę adaptacji, która przyznaję jest trochę rzeźnicka. Należy wykonać dokładnie to, co jest napisane w instrukcji w MES-ie, a więc:
- mieć silnik rozgrzany do temperatury pracy (ja miałem ponad 90 stopni, załączał się już wentylator)
- podnieść obroty do wartości pomiędzy 5000-6000 (wystarczy choćby do 5100 obr/min, nie trzeba katować do odciny)
- przytrzymać takie obroty przez MINIMUM 3 SEKUNDY
- gwałtownie odpuścić pedał gazu i poczekać aż obroty spadną do jałowych
- odczekać kilka sekund
- wykonać powyższe ponownie, dwa do trzech razy (u mnie załapało już za drugim razem).
- przyjęcie adaptacji zostanie zasygnalizowane natychmiastowym zgaśnięciem kontrolki check (nie trzeba gasić i ponownie odpalać).

Ja zanim zastosowałem się do instrukcji wypisanej w MES-ie, próbowałem jak zwykle po swojemu :D Dla potomnych informacje:
- jeśli nie odczekamy minimum 3 sekund z obrotami w przedziale 5000-6000 adaptacja się nie uda (jeśli nie mamy obrotomierza sprawdzamy wartość obrotów w MES)
- gazowanie do odcinki i natychmiastowe puszczenie gazu jest bezcelowe, nic nie daje
- pilnujemy temperatury silnika, nie pałujemy na zimnym, z resztą jeśli będzie zbyt niska (słyszałem że musi być minimum 80 stopni) to adaptacja się nie uda

Problem braku hamowania silnikiem w przedziale 1500-2500 obrotów się rozwiązał, zauważyłem też że silnik jakby łagodniej schodzi z wyższych obrotów (do tej pory trochę potrząsał samochodem i słychać było takie popierdywanie z wydechu). Pytanie ile taki stan rzeczy się utrzyma, bo kto wie może pierwotny problem był efektem jakieś innej usterki, np. obniżającej się sprawności katalizatora, lewym powietrzem, problemami z jakimś czujnikiem itp. Jakby co będę informował co dalej się dzieje, może się komuś kiedyś to przyda.
  
 
 
JevgieniJ 
nówka sztuka ;)

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 02 Gru 2012
Posty: 45
Skąd: Poznań
Wysłany: 02-11-2019, 22:16   
   Bolid: Fiat Seicento VAN 1.1 2010


mario91 napisał/a:
Boję się tylko tego, że do ponownej adaptacji trzeba ponoć gazować do odcięcia trzy razy i za każdym razem trzymać obroty prawie na odcięciu (powyżej 5 tysięcy) przez minimum trzy sekundy. Trochę szkoda mi silnika mordować na coś takiego.


Silnik został stworzony do pracy i należy go pałować. Gorsza jest jazda np przy 1500 obr/min niż przeciągnięcie go do 5 tyś.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - Mapa Forum